sobota, 6 czerwca 2009

ŁUP! pobiły nas europejskie ceny :(

Umęczeni, wymęczeni, zmęczeni i zmermoleni. W takim stanie wylądowaliśmy we Frankfurcie. Nasz lot był w nocy, w samolocie - jak wiadomo- nie śpi się za dobrze jeśli w ogóle, dodatkowo różnica czasu. A tu kolejny problem na naszej drodze. Jak się dostać do Polski TANIO?
A w Niemczech ceny niemieckie, a na lotnisku to ceny mega-zachodnioeuropejskie-niemieckie :/ a my tu skromnym budżetem, polskim, spłukanym po podróży... A internet za 1 Euro za 3 minuty...
Autokar 300zł od osoby, pociąg ICE 150 Euro od osoby... Ale los nam sprzyjał. W Deutsche Bahn (koleje niemieckie) promocję zrobili! Bilet za 40 Euro, całe Niemcy możesz wzdłuż i wszerz przejechać i nie jedna ale 5 osób! No i sobie pooglądaliśmy Niemcy od Frankfurtu nad Menem aż po Frankfurt nad Odrą :) mieliśmy co prawda pięć przesiadek, ale żadne z nas nie miało ochoty na to narzekać :)
Jechaliśmy sobie prawie cały dzień, zmeczenie coraz bardziej dawało nam się we znaki. Z Frakfurtu czym prędzej przedostaliśmy się do Słubic, nocleg w jakimś obskurnym pseudo-hoteliku. Nie takie rzeczy proszę Państwa :) padliśmy, jutro zaczniem kombinować jak się dostać do Warszawy...

Brak komentarzy: